gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem,
nie mógłbym nawet nazwać miłością.
Przebudziłem się w środku nocy, co prawda nie wiedząc nawet, która właśnie jest godzina. Chyba zbyt długo spałem, ponieważ czułem się wyspany co na prawdę zdarzało się dosyć sporadycznie. Chwilę po moim przebudzeniu po pokoju rozniósł się głośny dzwonek telefonu Onew.
- Why soooo seriooouss ! - Zacząłem śpiewać w rytm muzyki, za co oberwało mi się poduszką od lidera. Nie, żeby coś.. ale Onew nawet bez powodu mnie bił, chyba to lubił.
- Daaj mi telefon. - Mógł najpierw ziewnąć, a później mówić, bo ja na prawdę nie chciałem zgadywać co on powiedział. Ale tym razem domyśliłem się o co chodzi. Rzuciłem telefonem w Onew i w tym samym momencie podniosłem się z łóżka i pobiegłem w kąt. Jego telefon przestał dzwonić, a ja tylko czekałem aż rzuci we mnie czymś.
- Czyś Ty zdurniał ?! - Głos Onew momentalnie spoważniał. Przez chwilę na prawdę się go bałem.
- Ale co ?
- Po co do mnie dzwoniłeś ? Po co ja się pytam mnie obudziłeś ! Wiesz o czym śniłem ? O kurczakach ! Dobrze o tym wiesz, że teraz już nie przyśni mi się to samo, a tak fajnie mi się z nimi tańczyło !
- Dubu.. ja do Ciebie nie dzwoniłem.
- Przecież widzę, kto dzwonił ! Jeszcze rzuciłeś telefon na łóżko i myślisz, że ja nie wiem co Ty kombinujesz ? Chodź tu !
Zagryzłem dolną wargę i tempem ślimaka podszedłem do Onew. Zrobiłem najsłodszą minę jaką tylko potrafiłem zrobić po czym szepnąłem.
- Onew ja na prawdę do Ciebie nie dzwoniłem, spokojnie. - Wziąłem telefon w obie dłonie i zacząłem sprawdzać połączenia wychodzące. Faktycznie dzwoniłem do Onew.. tylko jak ? Jedyna opcja jest taka, że jak siedziałem na telefonie to się coś przycisnęło. W tym momencie nie wiedziałem co mam powiedzieć. Obudziłem Dubu i nie tylko jego. Słyszałem czyjeś kroki na schodach więc czym prędzej wskoczyłem do łóżka, nakrywając się kołdrą.
- Hyung ratuj mnie ! - Wtuliłem się w chłopaka, czując się nieco bezpieczniej.
- Kto to zrobił, wiem gdzie jest ! - Key umma chyba nie był w najlepszym nastroju. Wolałem na niego nie patrzeć, bo już od jego głosu moje serce waliło jak oszalałe.
- Przepraszam ! - Krzyknąłem, tym samym jeszcze bardziej wtulając się w starszego.
- Idź napij się zielonej herbaty - Zaproponował Onew.
- Why soooo seriooouss ! - Zacząłem śpiewać w rytm muzyki, za co oberwało mi się poduszką od lidera. Nie, żeby coś.. ale Onew nawet bez powodu mnie bił, chyba to lubił.
- Daaj mi telefon. - Mógł najpierw ziewnąć, a później mówić, bo ja na prawdę nie chciałem zgadywać co on powiedział. Ale tym razem domyśliłem się o co chodzi. Rzuciłem telefonem w Onew i w tym samym momencie podniosłem się z łóżka i pobiegłem w kąt. Jego telefon przestał dzwonić, a ja tylko czekałem aż rzuci we mnie czymś.
- Czyś Ty zdurniał ?! - Głos Onew momentalnie spoważniał. Przez chwilę na prawdę się go bałem.
- Ale co ?
- Po co do mnie dzwoniłeś ? Po co ja się pytam mnie obudziłeś ! Wiesz o czym śniłem ? O kurczakach ! Dobrze o tym wiesz, że teraz już nie przyśni mi się to samo, a tak fajnie mi się z nimi tańczyło !
- Dubu.. ja do Ciebie nie dzwoniłem.
- Przecież widzę, kto dzwonił ! Jeszcze rzuciłeś telefon na łóżko i myślisz, że ja nie wiem co Ty kombinujesz ? Chodź tu !
Zagryzłem dolną wargę i tempem ślimaka podszedłem do Onew. Zrobiłem najsłodszą minę jaką tylko potrafiłem zrobić po czym szepnąłem.
- Onew ja na prawdę do Ciebie nie dzwoniłem, spokojnie. - Wziąłem telefon w obie dłonie i zacząłem sprawdzać połączenia wychodzące. Faktycznie dzwoniłem do Onew.. tylko jak ? Jedyna opcja jest taka, że jak siedziałem na telefonie to się coś przycisnęło. W tym momencie nie wiedziałem co mam powiedzieć. Obudziłem Dubu i nie tylko jego. Słyszałem czyjeś kroki na schodach więc czym prędzej wskoczyłem do łóżka, nakrywając się kołdrą.
- Hyung ratuj mnie ! - Wtuliłem się w chłopaka, czując się nieco bezpieczniej.
- Kto to zrobił, wiem gdzie jest ! - Key umma chyba nie był w najlepszym nastroju. Wolałem na niego nie patrzeć, bo już od jego głosu moje serce waliło jak oszalałe.
- Przepraszam ! - Krzyknąłem, tym samym jeszcze bardziej wtulając się w starszego.
- Idź napij się zielonej herbaty - Zaproponował Onew.
- Nudzi wam się ? Spać ! - Key wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami. Poczułem pewnego rodzaju ulgę i zrzuciłem z siebie kołdrę. Mój wzrok od razu powędrował na zaspane oczy Onew.
- Idź spać, rano mamy wyjazd. - Zewnętrzną częścią dłoni pogładziłem jego policzek po czym wstałem z łóżka. Zatrzymałem się jeszcze na chwilę przed drzwiami, by spojrzeć na śpiącego Onew po czym wyszedłem z pokoju, zamykając bardzo cicho drzwi. Kiedy przechodziłem obok pokoju Kimów zajrzałem do środka przez lekko uchylone drzwi. Miałem okazję odegrać się na nich, w końcu oni przeszkodzili mi z Onew to dlaczego ja miałbym nie przeszkodzić im. Chwilę jeszcze przyglądałem się zakochanej parze po czym wparowałem do pokoju z piskiem.
- Taemin zgłupiałeś ! - Wysyczał Key, który tak się wystraszył, że wylądował na podłodze.
- Onew śpi, a mi się nie chce więc postanowiłem posiedzieć z wami. - Uśmiechnąłem się po czym ruszyłem w stronę pustego łóżka Key.
- To jak.. co robimy ? - Przechyliłem głowę na bok, czekając na propozycję przyjaciół.
- Mam taką propozycję.. idź do pokoju i nie przychodź tu więcej. - Jonghyun uśmiechnął się w moją stronę, mrużąc przy tym oczy.
- Nie, dziękuje. Może coś innego ?
- Śpi ! Albo weź sobie porysuj dziecino.
- Key.. nie przesadzaj. Pograjmy w butelkę !
Na te słowa Key i Jonghyun od razu wstali. Wiedziałem, że jeśli chodzi o takie gry, nigdy nie odmówią.
- Siadać na podłodze, a ja idę po butelkę. A i się nie zmawiajcie tu ! - Key pogroził nam palcem po czym zniknął za drzwiami.
- Jak tam z Onew ? Ten teges już było ? - Jonghyun jak zawsze był bardzo otwarty i bezpośredni.
Zawstydziłem się po wysłuchaniu tych pytań i nie wiedziałem co mam mówić.
- Niee..
- A widzisz. Pewnie chciałbyś co ?
- Nie Twoja sprawa !
- Wiem, że byś chciał.. Też bym chciał z Key, ale właśnie nam przeszkodziłeś. - Chyba nie był zbyt zachwycony moją obecnością. Na szczęście przyszedł Key i ominęło mnie wiele krępujących pytań.
- To kto zaczyna ?
- Może Taemin.
Spojrzałem na Jonghyun po czym zakręciłem butelką. Wypadło na Dino.
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Wyzwanie. - Można było się tego po nim spodziewać, lubił wyzwania.
- Hmm.. zatańcz dla Key. Tylko wiesz, to ma byś seksowne.
Key uradowany niczym małe dziecko, rozsiadł się wygodnie na podłodze i czekał aż jego ukochany zatańczy. Od samego początku wiedziałem, że nie podoła zadaniu, w końcu to Key jest mistrzem tego tańca.
- Wymyśl coś innego młody.
- Rozbierz się i..
- Co znów ?
- Wyjdź tak przed dom i krzyknij ' Kurczaki ' - Spojrzałem na Key z wielkim uśmiechem.
- Zabije Cię kiedyś.. - Warknął Jjong pozbywając się ubrań. W samych bokserkach wyszedł przed dom, a ja z Key oglądaliśmy całą tą scenę przez okno.
- Kuuuurczaki ! - Krzyknął Dino narażając się gniew Onew. Wrócił do domu 'lekko' zmarznięty więc od razu zaczął się ubierać.
Dwie minuty po całym zajściu, Onew przybiegł do pokoju głośno dysząc.
- Jak myślicie, mają jeszcze dla mnie kurczaki ?
- No niestety, sprzedawca już odjechał.
- Kurczaaaki.. muszę iść do sklepu. Chcecie coś ?
- Onew jest 4.. gdzie Ty znajdziesz otwarty sklep ? - Spytałem lekko unosząc brwi do góry.
- Tak ? Aaa to nie, idę jeszcze spać.
- Poczekaj ! Chodź, pograsz z nami.
Onew wrócił się i usiadł obok mnie. Uśmiechnąłem się do niego lekko łapiąc go za dłoń.
- To teraz ja. - Odezwał się Jjong po czym zakręcił butelką, która wskazała Onew.
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Umm.. pytanie.
- Więc tak.. jesteś prawiczkiem ? - Onew mimowolnie rozszerzyły się tęczówki, a ciepło rozlało się po całym ciele.
- Być może..
- Ej Hyung ! - Spojrzałem na lidera z lekkim niesmakiem. Lekko szturchnąłem go, okazując swoje niezadowolenie.
- No jestem. - Przytaknął Onew kręcąc butelką. Tym razem wskazała ona ponownie mnie.
- Pytanie ! - Zdążyłem wyprzedzić Onew i czekałem aż skleci w głowie jakieś konkretne pytanie.
- Kochasz mnie ? - Spojrzałem na niego z niedowierzaniem. Jak można było zadać tak banalne pytanie.
- Pewnie, że tak. - Z wielkim uśmiechem przytuliłem się do Onew.
Ponownie zakręciłem butelką, która wskazała zamyślonego Key.
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Zdecydowanie pytanie. - Odpowiedział stanowczo Diva.
- Za co mnie lubisz ?
- A kto powiedział, że ja Cię lubię ? Nie lubię Cię, ponieważ kocham Cię.. jak własne dziecko. - Key lekko poczochrał moją grzywkę po czym dopowiedział.
- Kocham Cię za to, że jesteś. Zawsze mogę na Ciebie liczyć, zawsze mnie pocieszasz, powierzam Ci moje sekrety, bo wiem, że nigdy ich nie wygadasz.
W tym momencie poczułem się w jakiś sposób wyjątkowy. Wiedziałem, że Key mnie kocha ale nigdy nie mówił mi dlaczego.
- To było na prawdę miłe umma.
Key tylko skinął głową i zabrał się za bawienie skrawkiem koszulki.
- Skończmy już tą grę, bo chce mi się spać. - Jonghyun powędrował do swojego łóżka. Razem z Onew spojrzeliśmy na Key i po prostu wyszliśmy. W tym samym momencie po całym domu rozległo się pukanie do drzwi. Kogo u licha można spodziewać się o tej godzinie ? Bez większego zastanowienia zszedłem na dół by otworzyć drzwi. Zapomniałem, że przecież on tutaj mieszka.
- Minho ! Co Ty tutaj robisz ? Myślałem, że już nie wrócisz. - Uśmiechnąłem się szeroko i uwiesiłem przyjacielowi na szyi.
- Łoho spokojnie młody. - Poklepał mnie po plecach i z uśmiechem odsunął się by przedstawić swoją towarzyszkę.. raczej towarzyszki.
- To moja dziewczyna, poznajcie się.
- Sulli ? Co Ty tutaj robisz ? - Mój uśmiech był połączony z ogromnym zaskoczeniem.
- Taemin ? Stęskniłam się ! - Dziewczyna podeszła do mnie i lekko przytuliła, na co odpowiedziałem jej tym samym.
- To wy się znacie ? Skąd ? - Minho spojrzał na nas lekko zmieszany.
- Ze szkoły. Resztę dziewczyn też znam. A właśnie gdzie one są ?
- Krystal jest tylko z nami, reszta dziewczyn nie mogła przyjść.
Chwilę po tym usłyszałem pisk Krystal. Dziewczyna z okrzykami radości podbiegła do mnie, przytulając mnie dość mocno.
- Hej. - Uśmiechnąłem się do dziewczyny, tym samym lekko odsuwając się od niej.
- Taeminnie, co słychać ? Gdzie reszta ? - Nie zdążyłem nic powiedzieć, bo dziewczyna pobiegła do pokoju chłopaków.
- A z jakiej okazji przyjechaliście ?
- Wyprowadzamy się, znaczy nie, że od was tylko ogólnie. Planujemy pojechać do Los Angeles i Paryża. Trochę tam pomieszkamy i wrócimy do was.
- Mhm.. rozgośćcie się. - Zamknąłem drzwi, po czym poszedłem do kuchni by porozmawiać z Onew. Widziałem, że nie był zadowolony z niespodzianki Minho, no a tym bardziej z tego, że przytulałem Krystal i Sulli.. ale przecież to tylko koleżanki. Chcąc nie chcąc Onew nie uniknie rozmowy ze mną.
Mam nadzieję, że się podobało, chociaż kompletnie nie mam weny -.-
Przepraszam za błędy i czekajcie proszę na 5 część.
Hajin D:
- Idź spać, rano mamy wyjazd. - Zewnętrzną częścią dłoni pogładziłem jego policzek po czym wstałem z łóżka. Zatrzymałem się jeszcze na chwilę przed drzwiami, by spojrzeć na śpiącego Onew po czym wyszedłem z pokoju, zamykając bardzo cicho drzwi. Kiedy przechodziłem obok pokoju Kimów zajrzałem do środka przez lekko uchylone drzwi. Miałem okazję odegrać się na nich, w końcu oni przeszkodzili mi z Onew to dlaczego ja miałbym nie przeszkodzić im. Chwilę jeszcze przyglądałem się zakochanej parze po czym wparowałem do pokoju z piskiem.
- Taemin zgłupiałeś ! - Wysyczał Key, który tak się wystraszył, że wylądował na podłodze.
- Onew śpi, a mi się nie chce więc postanowiłem posiedzieć z wami. - Uśmiechnąłem się po czym ruszyłem w stronę pustego łóżka Key.
- To jak.. co robimy ? - Przechyliłem głowę na bok, czekając na propozycję przyjaciół.
- Mam taką propozycję.. idź do pokoju i nie przychodź tu więcej. - Jonghyun uśmiechnął się w moją stronę, mrużąc przy tym oczy.
- Nie, dziękuje. Może coś innego ?
- Śpi ! Albo weź sobie porysuj dziecino.
- Key.. nie przesadzaj. Pograjmy w butelkę !
Na te słowa Key i Jonghyun od razu wstali. Wiedziałem, że jeśli chodzi o takie gry, nigdy nie odmówią.
- Siadać na podłodze, a ja idę po butelkę. A i się nie zmawiajcie tu ! - Key pogroził nam palcem po czym zniknął za drzwiami.
- Jak tam z Onew ? Ten teges już było ? - Jonghyun jak zawsze był bardzo otwarty i bezpośredni.
Zawstydziłem się po wysłuchaniu tych pytań i nie wiedziałem co mam mówić.
- Niee..
- A widzisz. Pewnie chciałbyś co ?
- Nie Twoja sprawa !
- Wiem, że byś chciał.. Też bym chciał z Key, ale właśnie nam przeszkodziłeś. - Chyba nie był zbyt zachwycony moją obecnością. Na szczęście przyszedł Key i ominęło mnie wiele krępujących pytań.
- To kto zaczyna ?
- Może Taemin.
Spojrzałem na Jonghyun po czym zakręciłem butelką. Wypadło na Dino.
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Wyzwanie. - Można było się tego po nim spodziewać, lubił wyzwania.
- Hmm.. zatańcz dla Key. Tylko wiesz, to ma byś seksowne.
Key uradowany niczym małe dziecko, rozsiadł się wygodnie na podłodze i czekał aż jego ukochany zatańczy. Od samego początku wiedziałem, że nie podoła zadaniu, w końcu to Key jest mistrzem tego tańca.
- Wymyśl coś innego młody.
- Rozbierz się i..
- Co znów ?
- Wyjdź tak przed dom i krzyknij ' Kurczaki ' - Spojrzałem na Key z wielkim uśmiechem.
- Zabije Cię kiedyś.. - Warknął Jjong pozbywając się ubrań. W samych bokserkach wyszedł przed dom, a ja z Key oglądaliśmy całą tą scenę przez okno.
- Kuuuurczaki ! - Krzyknął Dino narażając się gniew Onew. Wrócił do domu 'lekko' zmarznięty więc od razu zaczął się ubierać.
Dwie minuty po całym zajściu, Onew przybiegł do pokoju głośno dysząc.
- Jak myślicie, mają jeszcze dla mnie kurczaki ?
- No niestety, sprzedawca już odjechał.
- Kurczaaaki.. muszę iść do sklepu. Chcecie coś ?
- Onew jest 4.. gdzie Ty znajdziesz otwarty sklep ? - Spytałem lekko unosząc brwi do góry.
- Tak ? Aaa to nie, idę jeszcze spać.
- Poczekaj ! Chodź, pograsz z nami.
Onew wrócił się i usiadł obok mnie. Uśmiechnąłem się do niego lekko łapiąc go za dłoń.
- To teraz ja. - Odezwał się Jjong po czym zakręcił butelką, która wskazała Onew.
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Umm.. pytanie.
- Więc tak.. jesteś prawiczkiem ? - Onew mimowolnie rozszerzyły się tęczówki, a ciepło rozlało się po całym ciele.
- Być może..
- Ej Hyung ! - Spojrzałem na lidera z lekkim niesmakiem. Lekko szturchnąłem go, okazując swoje niezadowolenie.
- No jestem. - Przytaknął Onew kręcąc butelką. Tym razem wskazała ona ponownie mnie.
- Pytanie ! - Zdążyłem wyprzedzić Onew i czekałem aż skleci w głowie jakieś konkretne pytanie.
- Kochasz mnie ? - Spojrzałem na niego z niedowierzaniem. Jak można było zadać tak banalne pytanie.
- Pewnie, że tak. - Z wielkim uśmiechem przytuliłem się do Onew.
Ponownie zakręciłem butelką, która wskazała zamyślonego Key.
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Zdecydowanie pytanie. - Odpowiedział stanowczo Diva.
- Za co mnie lubisz ?
- A kto powiedział, że ja Cię lubię ? Nie lubię Cię, ponieważ kocham Cię.. jak własne dziecko. - Key lekko poczochrał moją grzywkę po czym dopowiedział.
- Kocham Cię za to, że jesteś. Zawsze mogę na Ciebie liczyć, zawsze mnie pocieszasz, powierzam Ci moje sekrety, bo wiem, że nigdy ich nie wygadasz.
W tym momencie poczułem się w jakiś sposób wyjątkowy. Wiedziałem, że Key mnie kocha ale nigdy nie mówił mi dlaczego.
- To było na prawdę miłe umma.
Key tylko skinął głową i zabrał się za bawienie skrawkiem koszulki.
- Skończmy już tą grę, bo chce mi się spać. - Jonghyun powędrował do swojego łóżka. Razem z Onew spojrzeliśmy na Key i po prostu wyszliśmy. W tym samym momencie po całym domu rozległo się pukanie do drzwi. Kogo u licha można spodziewać się o tej godzinie ? Bez większego zastanowienia zszedłem na dół by otworzyć drzwi. Zapomniałem, że przecież on tutaj mieszka.
- Minho ! Co Ty tutaj robisz ? Myślałem, że już nie wrócisz. - Uśmiechnąłem się szeroko i uwiesiłem przyjacielowi na szyi.
- Łoho spokojnie młody. - Poklepał mnie po plecach i z uśmiechem odsunął się by przedstawić swoją towarzyszkę.. raczej towarzyszki.
- To moja dziewczyna, poznajcie się.
- Sulli ? Co Ty tutaj robisz ? - Mój uśmiech był połączony z ogromnym zaskoczeniem.
- Taemin ? Stęskniłam się ! - Dziewczyna podeszła do mnie i lekko przytuliła, na co odpowiedziałem jej tym samym.
- To wy się znacie ? Skąd ? - Minho spojrzał na nas lekko zmieszany.
- Ze szkoły. Resztę dziewczyn też znam. A właśnie gdzie one są ?
- Krystal jest tylko z nami, reszta dziewczyn nie mogła przyjść.
Chwilę po tym usłyszałem pisk Krystal. Dziewczyna z okrzykami radości podbiegła do mnie, przytulając mnie dość mocno.
- Hej. - Uśmiechnąłem się do dziewczyny, tym samym lekko odsuwając się od niej.
- Taeminnie, co słychać ? Gdzie reszta ? - Nie zdążyłem nic powiedzieć, bo dziewczyna pobiegła do pokoju chłopaków.
- A z jakiej okazji przyjechaliście ?
- Wyprowadzamy się, znaczy nie, że od was tylko ogólnie. Planujemy pojechać do Los Angeles i Paryża. Trochę tam pomieszkamy i wrócimy do was.
- Mhm.. rozgośćcie się. - Zamknąłem drzwi, po czym poszedłem do kuchni by porozmawiać z Onew. Widziałem, że nie był zadowolony z niespodzianki Minho, no a tym bardziej z tego, że przytulałem Krystal i Sulli.. ale przecież to tylko koleżanki. Chcąc nie chcąc Onew nie uniknie rozmowy ze mną.
Mam nadzieję, że się podobało, chociaż kompletnie nie mam weny -.-
Przepraszam za błędy i czekajcie proszę na 5 część.
Hajin D:

Uuuu.... Mam zaszczyt być pierwsza? ^.^ No więc...To jest zajebis*e, że tak się wyrażę... Od początku mi się to podobało ^^
OdpowiedzUsuńWeeeeeeeeeny<3
Dziękuje bardzo. <3
OdpowiedzUsuń,,Nie, żeby coś.. ale Onew nawet bez powodu mnie bił, chyba to lubił.'' Od razu pierwsze skojarzenie to to , że kiedyś Onew wspominał w jakimś programie, że lubi rzucać Taemina na łóżko ahahaha XD To z kurczakami było dobre ke ke ^^ Już wyobraziłam sobie tą cieknącą ślinkę z soczystych usteczek Jinkiego kiedy Jong krzyczał najważniejsze i najpiękniejsze słowo ,,Kurczaaki'' ahha Nie masz weny? Uwierz, że ja też,a mam do napisania strangera (który wstawię niebawem, więc zapraszam ^^) i inne XD Jednak mimo to życzę aby ona powróciła do Ciebie ^^
OdpowiedzUsuńNo właśnie mi też się skojarzyło z tym XD
UsuńOoo w takim razie jak wstawisz to proszę napisz mi ^^
No i oczywiście dziękuje za miłe słowa <3
Oczywiście poinformuje ^^ No chyba, że zapiszesz się do mojej grupy,,Goście'' wtedy będziesz systematycznie z moimi wpisami ^^
UsuńPozdrawiam :* <3
Hehe. Padłam przy tej grze w butelkę.^^ Świetne to było, ale szkoda, że Jongi nic nie zatańczył. :P Key już się napalił, a tu nic. ke ke^^ Wszyscy liczą na coś więcej,a ci bezczelnie sobie przerywają. Tae to jest bezczelny by wchodzić w takim momencie. Zapowiadała się taka fajna akcja,a ten rozwalił ją, zanim jeszcze się zaczęła. Może następnym razem im się uda. Trzymam kciuki za równo za ciebie, jaki za nich. Powodzenia i weny~~
OdpowiedzUsuńBo oni są.. wredni jak ja XD
UsuńDziękuje Ci bardzo i w następnym rozdziale postaram się razem z nimi coś wykombinować ^^
Bd fajne rozdzial to ze go bije jest troche dziwne ale zarazem fajne to z kurczakami bylo dobre haha ejj cos mnie nie pokoj ta krystal i suli moze znaczy wydaje mi sie ze taemina i krystal laczy cos wiecej i jestm za jinkim tez bym byla la gdyby moj chlopak przytulal inne dziewczyny i na dodatek ktore dobrze zna mam nadzieje ze nic i nikt niw popsuje zwiazku miedzy onew i taeminem bo bd smutna i juz nie moge sie doczekac tej wycieczki♦
OdpowiedzUsuńWłaśnie przeczytałam wszystkie części i bardzo mi się podoba. :) /Rin
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuje. : D <3
OdpowiedzUsuń