piątek, 5 lipca 2013

Cz.6 Hitchhiking






Wierzę, że im bardziej się kocha, tym więcej się czyni, 
gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem, 
nie mógłbym nawet nazwać miłością.









Odetchnąłem z ulgą i odwróciłem głowę w stronę okna. Na reszcie mogłem podziwiać świat z góry mimo tego, że tak bardzo się bałem, wiedziałem, że będzie super. Key i Onew zamierzali przespać całą podróż, ale ja i Jjong nie zasnęlibyśmy choć nie wiadomo jak byśmy byli zmęczeni. Byliśmy podekscytowani i nie mogliśmy doczekać się tego momentu, kiedy będziemy już na miejscu. Tymczasem nie wiedzieliśmy jeszcze co nas czeka, po wyjściu z samolotu.
Kiedy stewardessa poinformowała nas, że podróż dobiega końca i za 10 minut będziemy lądować byłem w niemałym szoku. Jedyne co chodziło mi po głowie to mina Key, kiedy zobaczy gdzie jesteśmy.
Kiedy samolot wylądował nareszcie mogliśmy wyjść na świeże powietrze. Tak jak podejrzewałam reszta zespołu zareagowała dość nerwowo, prócz Onew, który z uśmiechem rozglądał się po lotnisku.
- Co to ma być ? Od kiedy w górach jest cieplej niż nad morzem ?! PROSZĘ MI TO WYTŁUMACZYĆ ! - Key aż ze złości cały poczerwieniał i nie był w stanie panować nad swoim ciałem. Podejrzewam, że wściekł się tak, ponieważ nie miał odpowiednich ubrań na taką pogodę.
- No jak to co ? Nie pasuje Ci taka piękna pogoda ? Zamiast gór.. mamy słońce i morze. - Onew z uśmiechem skierował się do wyjścia z lotniska, a zaraz za nim my wszyscy. Nadal nikt nic nie wiedział.. wprawdzie domyślałem się, że to sprawka Onew, ale nie wiedziałem dlaczego tak postąpił. Może nawet to i lepiej ? Tam byłoby zimno. - Pomyślałem i ruszyłem za Key.
- Umma nie złość się.. będzie fajnie. - Krzyknąłem na tyle głośno by Key mógł mnie usłyszeć i czym prędzej posłałem mu łagodny uśmiech, na co odpowiedział mi tylko, krótkim ' mhm '.
Dwadzieścia minut chodziliśmy za Dubu i powoli zaczynałem wątpić czy gdziekolwiek dojdziemy.
- Onew, że się tak zapytam.. gdzie jesteśmy i gdzie nas prowadzisz ?! - Już lekko podirytowany Key wykrzykiwał przeróżne pytania, począwszy od tych mniej wulgarnych do takich, w którym używał wulgaryzmu co drugie słowo.
- Nie wiem Key.
- Co, jak to,ale.. ?! Boże.. - Diva nie był w najlepszym humorze i jeszcze jakiekolwiek słowo ze strony lidera mogłoby wyprowadzić go z równowagi. Nie wiedzieliśmy co robić więc jedynym wyjściem było usiąść gdzieś i pomyśleć co dalej..


*Godzinę później*


- Chyba nie mamy wyjścia.. poza tym może będzie fajnie ? Przecież nie są tacy źli i co więcej są tylko we trójkę. - Onew zachęcał nas do spędzenia tygodnia z Eunhyuk, Donghae i Sungmin.
- Ahh już trudno. - Jonghyun machnął ręką i ruszył za chłopakami w stronę hotelu. Uniosłem tylko ramiona ku górze i razem z Dubu i Key ruszyliśmy za przyjaciółmi. Drogę umilaliśmy sobie wesołymi pogawędkami o wszystkim i o niczym. Pół godzinna wędrówka minęła nam na prawdę szybko, nim się obejrzałem już staliśmy przed drzwiami od pokoju.
- Rozgośćcie się, my wychodzimy i spotkamy się wieczorem na imprezie. Przyjdźcie około.. godziny 20 pod tą budkę, przy której się spotkaliśmy. - Eunhyuk pomachał nam i wyszedł z chłopakami.
- No to kto gdzie śpi ? - Onew lustrował wzrokiem każdego po kolei i długo nie musiał czekać na odpowiedź, albowiem Key i Jonghyun rzucili się na to samo łóżko, więc ja drugie łóżko miałem dzielić z Onew.
- Umm.. okej. - Wzruszyłem ramionami i ruszyłem w stronę łóżka. Wrzuciłem walizkę na łóżko i zacząłem wyciągać z niej ubrania, które następnie układałem na pułkach szafki. Kątem oka zerknąłem na Dubu, który wpatrywał się z uśmiechem w widok zza okna.
- Onew, co tak patrzysz ? - Spytałem dosyć głośno, nie ukrywając zdziwienia i ciekawości skąd u niego tyle radości.
- Tutaj jest na prawdę piękne, na prawdę.. - Onew spojrzał na mnie i chciał odchylić się w tył by opaść na łóżko niczym królewna, a w rzeczywistości nie zbyt dobrze sobie wyliczył odległość łóżka, co poskutkowało upadkiem z wielkim hukiem na podłogę.
- Kekekeke Dubu, uważaj ! - Z trudem powstrzymywałem śmiech i pomogłem mu się podnieść.
- A idź Ty! - Mimo tego co się właśnie wydarzyło uśmiech nie opuszczał jego twarzy.
Key i Jonghyun chyba poczuli już smak wolności.. a szczególnie nasz Dino. Najwidoczniej chciał pokazać Key jak bardzo jest szczęśliwy, ponieważ z dzikością wpił się w wargi starszego. Jednak ich pocałunek nie trwał długo..
- Umma! - Zawołałem Key, ponieważ mówił, że spakował moje bokserki do spania jednakże nigdzie nie mogłem ich znaleźć.
- Cooo ? - Key był tak rozleniwiony, że nawet te kilka kroków sprawiało, że był coraz bardziej zmęczony.
- Gdzie są moje śpiące bokserki ?
- W dup.. w walizce. - Diva zaczął przeszukiwać moją torbę i oczywiści musiał znaleźć to czego ja nigdy nie mogłem.
- Aaam dziękuje. - Z dziecinnym uśmiechem schowałem bokserki pod poduszkę.
- Ahh boże, boże już 15, muszę zacząć poprawiać fryzurę ! - Key niczym dziecko z ADHD zaczął latać po pokoju w tą i wew tą szukając szczotki.
Byłem wyczerpany mimo tego, że praktycznie nic nie robiłem - ostatnio nawet leżenie mnie męczy, mimo to postanowiłem chwilę się przespać przed wieczorną imprezą. Onew chyba postanowił zrobić to samo, tylko, że ja nie mówiłem czegoś w stylu ' chcę śnić o kurczakach - amen '. Pokręciłem głową z niedowierzaniem i zacząłem układać się do snu.
- Ah ! Bym zapomniał.. - Wziąłem telefon w dłoń i zacząłem ustawiać budzik na 19:30. Nareszcie nic już nie mogło przeszkodzić mi w odpłynięciu w swój świat - świat w którym jestem tylko ja i Onew.. no i może jego kurczaki. Zasnąłem po jakiś piętnastu minutach, a chcąc nie chcąc budzik obudził mnie w najmniej odpowiednim momencie. Właśnie śniło mi się, że ja i Onew biegliśmy z kurczakiem na ruchome schody, które prowadziły do nieba. No cóż mam tylko pół godziny więc wypadałoby się ogarnąć. Przetarłem zaspane oczy i zorientowałem się, że nikogo prócz mnie tutaj nie ma.






Jestem sam - Z tą myślą czułem się co najmniej dziwnie. Chłopaki pewnie poszli do sklepu, chociaż znając ich pewnie czekali już przy budce. W każdym razie nie mogłem zmarnować szansy na pójście do łazienki bez kłótni. Zabrałem ze sobą szarą koszulkę i powędrowałem do łazienki, po drodze ściągając z siebie obecną koszulkę. Przejrzałem się w lusterku i poprawiłem odstające kosmyki włosów i stwierdziłem, że jestem naturalnie piękny.. z wrodzoną skromnością - to po Ummie. Ostatni raz spojrzałem na swoje odbicie po czym wyszedłem z łazienki.
- Chyba mogę już wychodzić.. - Rozejrzałem się jeszcze raz po pokoju i opuściłem go, trzaskając drzwiami. Na szczęście w pobliżu spotkałem Dubu, który właśnie szedł po mnie.
- Jesteś!
- Ano.. a gdzie Jonghyun i Key ?
- Czekają już na nas przy budce, więc lepiej już chodźmy, bo tam się idzie prawie pół godziny.
- Fakt, ale ja nie będę biegł, bo się niepotrzebnie zmęczę. - Uśmiechnąłem się do lidera i ruszyliśmy ścieżką dla pieszych. Mimo tego, że był już praktycznie wieczór było bardzo ciepło - ale co najważniejsze nie było komarów. Ile bym dał, żeby za każdym razem gdy wyjedziemy ich nie było, ale cóż nie zawsze było tak pięknie. Pamiętam jak ostatnim razem Key miał do czynienia z komarem.. jego mina wyrażała więcej niż milion słów, a jego pisk obudziłby nawet zmarłych na cmentarzu. Jak można się tak przejmować jednym, małym ukłuciem ? Ale przecież to jest Diva, jego nie ogarniesz. Podczas naszej wędrówki nie działo się zbyt wiele, całą drogę milczeliśmy.
- W końcu! - Nawet nie musiałem spoglądać na osobę wykrzykującą różne wyrażenia w naszym kierunku, tylko Key miał dziewczęcy głos kiedy się denerwował.
- Oj Umma nie denerwuj się. - Uśmiechnąłem się do starszego i przysiadłem obok niego.
- To gdzie chłopaki ? - Po chwili milczenia, odezwał się Jonghyun.
- Już idą. - Onew wskazał trójkę chłopaków idącą w naszą stronę i po chwili dodał:
- Tak więc przygotujcie się psychicznie i fizycznie na imprezę z nimi.
- Wiemy, wiemy. - Wywróciłem oczami i skrzyżowałem ręce na klatce piersiowej.
- Chodźcie! - Donghae gestem dłoni zachęcił nas do pójścia za nimi i tak też się stało. Byłem na prawdę podekscytowany i ciekawy jaka będzie ta impreza, jednak nie spodziewałem się, że go tutaj zobaczę. Wszystko bym przeżył, ale skąd nagle on się tu wziął ? To było na prawdę dziwne.





Mam nadzieję, że podobało się. <3
I przepraszam za błędy. :c


Hajin D:

11 komentarzy:

  1. Jest jeden błąd! Czemu takie krótkie? Ja się pytam WHY?!Ehh...
    Wenyyyyy~♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa no nie wiem :c Nastepna czesc bedzie dluzsza i sie duzo wydarzy ^^ W kazdym razie przepraszam, ze tak pisze ale dopiero ogarniam tablet :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tam dla mnie są dwa błędy czemu takie krótkie i dlaczego nic się nie wydarzyło pomiędzy ontae nawet żadnego pocałunku nie to żebym była jakaś tak inna ale weź dlaczego to oni się kochają cz tylko tak sb ze sb chodzę bo to trochę dziwne jak dla mnie nie wiem jak ty uwazasz ejj właśnie i może w 7 rozdziale coś sie wydarzy może mam nadzieje ejj właśnie i mam pytanie jak w tym nowym wyglądze bloga dodaje się komentarze na tablecie bo jak weszłam to nie mogłam dodać musiałam wejść na kompa jak byś mogła mi powiedzieć!!
    Dużo weny do tej nocy i imprezy♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Spokojnie.. na imprezie będzie się działo. <3
      A no i nie ma za co :D W sumie mi nawet lepiej tak pisać ^^

      Usuń
  5. Ejj wlasmie kogo taemin zobaczy i kto sie tam znalazl moze jego byly! Oby nic zlego sie nie stalo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mogę powiedzieć, ale nic złego się nie stanie.. przynajmniej tak myślę ^^

      Usuń
    2. Myślę, że dzisiaj ^^

      Usuń
  6. Chyba jednak nie udało mi się wcześniej skomentować po zmianie wyglądu (w której nie wiedziałam gdzie co ma ręce i nogi xD), więc zrobię to jeszcze raz ;p
    Ale Onew zrobił ich w bambuko haha :P Oni tu o górach marzą,a on ich sprowadził nad morze :P Ja również nienawidzę komarów -_- niech sobie, żyją, ale z dala od mojego ciała,krwi i uszu w nocy chociażby xD wrr te ich bzyczenie o tej porze jest koszmarne ;/ Ale co do Key i komara, to musiało być mega śmiechowe haha :D
    W sumie to mi też brakuje tutaj jakiś czułości pomiędzy Taemin'em, a Onew :( Ciekawa jetem kogo ciekawego spotka na tej imprezie Taemin? Jakiegoś wroga? Dawnego przyjaciela? A może byłego ?:O
    Ps. Podoba mi się wygląd bloga, ke ke ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcześniej sama nie wiedziałam co gdzie mam na blogu, więc zmieniłam znów O.o :D
    Komary są okrutne, w ogóle na co komu owady ? Da się bez nich żyć -.- XD
    Spokojnie, będzie się działo między Taemin a Onew, a co do tego kogo spotka to niestety powiedzieć nie mogę, bo zepsuję wszystko ^^
    Ahh no i oczywiście dziękuje za miły komentarz i za to, że Ci się podoba wygląd : D <3

    OdpowiedzUsuń