Wreszcie coś naskrobałam ^^
Mam nadzieję, że spodoba wam się tym razem i będziecie szczęśliwi tak jak później Onju i Taemin.
Zapraszam do czytania : D
Za wszelką cenę próbowałem przypomnieć sobie choćby jakieś jedno słowo bądź najmniejszy gest z wczorajszego zarówno dnia jak i wieczoru. Mimo całego mojego wysiłku, nie udało mi się odtworzyć wydarzeń z wczoraj. Nie miałem zielonego pojęcia co wydarzyło się zanim tutaj trafiłem. Chyba nawet nie byłem w stanie określić tego miejsca, a nawet przypomnieć sobie własnego imienia.. Coraz bardziej czułem, że tracę swoją osobowość.
- Jak się czujesz ? - Głos obcego mężczyzny przerwał moje rozmyślania i zmusił do ponownego skupienia.
- Dobrze, tylko boli..
- Tak, boli Cię głowa i dobrze. Mam namyśli tutaj to, że boli Cię tylko głowa.. po takim wypadku mógłbyś już dawno nie żyć, więc nie narzekaj. - Mimo szczerych chęci, nie byłem w stanie nic odpowiedzieć. Zastanawiało mnie tylko jedno, mianowicie o jakim wypadku mówił ten facet ?
- Pamiętasz w ogóle co się stało ? Wiesz kim jestem ? - Pokręciłem tylko przecząco głową, która po chwili opadła bezwładnie w dół. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje, nie wiedziałem co jest przyczyną mojej niewiedzy, jednak to co powiedział mi ten mężczyzna otworzyło mi oczy.
- Ekhym.. więc Dr Choi, jestem Twoim lekarzem prowadzącym , a Ty nazywasz się Lee Taemin, masz.. - Lekarz spojrzał na swój zeszyt, a szukając czegoś bardzo mrużył oczy.
- 18 lat i miałeś wypadek na skrzyżowaniu, samochód Cię potrącił. Ale nie martw się policja już szuka sprawcy tego wypadku. Za pewne będzie Ci teraz ciężko dlatego pójdziesz zaraz na rozmowę z Panią psycholog, która miejmy nadzieje pomoże przypomnieć Ci trochę wydarzeń z życia. Jeżeli czujesz się dobrze to jutro będziesz mógł wyjść do domu. - Lekarz uśmiechnął się w moim kierunku po czym znikł sprzed moich oczu, mamrocząc coś jeszcze pod nosem.
Siedziałem kilka minut na łóżku wpatrując się w jeden punkt. Moje myśli ponownie zaczęły się plątać, chyba jeszcze nie byłem w stanie myśleć o wczorajszym dniu.
- Zapraszam - Stała przede mną młoda kobieta, zapewne to ta Pani psycholog. Niechętnie, ale jednak z szerokim uśmiechem poszedłem z nią do gabinetu gdzie miała torturować mnie milionami pytań.
- Może zacznę od tego.. nie pamiętasz nic ? Kompletnie ? Może jednak coś sobie przypominasz.. pomyśl.
- Staram się proszę Pani, ale nie potrafię.. jedyne czego się obawiam to, to, że ludzie będą mogli mnie wykorzystać. Nie pamiętam dosłownie nic, więc łatwo będzie można mnie oszukać, niech mi Pani pomoże. - Spojrzałem w jej oczy z wielkim bólem w sercu. Bardzo chciałem przypomnieć sobie moich rodziców, może rodzeństwo ? Może dziewczynę.. bądź chłopaka. Ale niestety nie byłem w stanie przypomnieć sobie nic, niczym facet, który wypił 2 litry wódki i rano obudził się z kacem i zanikami pamięci.
- No dobrze.. Za dużo informacji o Tobie znaleźć nie mogliśmy, więc pomoc będzie utrudniona. W każdym razie dużo myśl, bo może za którymś razem przypomnisz sobie coś.
- Mhm. - Kiwnąłem potakująco głową po czym wyszedłem. Niby chce mi pomóc, a nie może.. więc co to za pomoc ? Nie przypomnę sobie nic..
*Następny dzień*
Na nowo poznawałem ludzi, okolice i życie, niczym małe, dorastające dziecko. Przemierzałem uliczki Seulu bez konkretnego celu, kiedy mój wzrok zatrzymał się na pewnej osobie. Miałem wrażenie jakbym go skądś znał.. powoli wszystko zaczynało wracać. Zacząłem przypominać sobie wszystko co wydarzyło się przez osiemnaście lat mojego życia.
- Onew.. - Szepnąłem na tyle cicho, bym tylko ja był w stanie to usłyszeć. Po chwili słone łzy spływały po moich policzkach, po czym skapywały na jasnoniebieską koszulę. Czułem się wtedy okropnie, jak małe dziecko, któremu odebrano lizaka, tak w tym momencie ja czułem jakby ktoś wyrwał mi cząstkę serca jak i życia ze środka. Kochałem go.. może źle to zabrzmiało, ale nie wiedziałem czy nadal go kocham, bo wprawdzie czułem jakbym go nie znał, a w rzeczywistości był dla mnie wszystkim. Bolało mnie to, że jest teraz z inną kobietą jednak cóż mogłem zrobić ? Onew pewnie myślał, że zginąłem w tym wypadku, zresztą nie dziwię się, bo połowa miasta tak myślała. Nie wiedziałem czy mam do niego iść i powiedzieć, że wiem co się stało no i oczywiście powiedzieć, że nie zginąłem.. czy po prostu zapomnieć o nim i odejść, dając mu całkowitą wolność. Długo zbierałem się na odwagę by do niego podejść, lecz kiedy ponownie chciałem spojrzeć na Onew.. jego nie było. Zniknął sprzed moich oczu, dosłownie zniknął. Rozglądałem się dookoła, jednak nie było żadnego śladu ani po nim, ani po tej kobiecie. Zrezygnowany zawróciłem, chcąc udać się do hotelu w którym tymczasowo przebywałem, jednak nie mogłem iść.. coś jakby ciążyło na moim ramieniu. Spojrzałem przez lewe ramię, a moim oczom ukazał się Onew. Zamarłem i kompletnie nie wiedziałem jak się zachować.
- Tae.. Taemin.. Czzy.. Czy to Ty ?! - Chłopak wykrzyczał to pytanie wprost w moją twarz. Przełknąłem głośno ślinę i powoli zacząłem..
- Tak, jak widać przeżyłem i nie wiem czy się cieszysz czy nie, ale żyję i mam się świetnie, Ty widzę też. - Wzrok przeniosłem na kobietę stojącą obok Onew. On natomiast nie odpowiedział nic tylko przytulił mnie. Znów czułem ciepło jakie biło od niego, zawsze w chłodne dni mogłem ogrzać się przy nim. Przymknąłem powieki i z uśmiechem tuliłem swojego Hyung'a. Wiedziałem, że się cieszy tylko martwiło mnie to, że przez 3 dni zdążył znaleźć sobie kogoś innego.
- Więc.. z kim teraz jesteś ?
- Ahh Taemin, to moja siostra !
W tym momencie zrobiło mi się strasznie głupio i widać to było po moich policzkach. Przygryzłem dolną wargę i starałem się przypomnieć sobie jej imię.
- Ahm.. Sunny, dobrze mówię ? - Uniosłem na chwilę głowę, ale kiedy zobaczyłem ich rozbawione miny, szybko spuściłem ją ponownie.
- Przestańcie, nie wiedziałem.. jeszcze kilka minut temu ledwo co pamiętałem jak mam na imię ! - Wzburzony tupnąłem nogą, co wywołało śmiech u Onew i jego siostry.
- Ale Twoje zachowanie zawsze pozostanie takie samo - czyli dziecinne. Ale.. powiedz, jak się czujesz ? - Onew objął mnie ramieniem i z czułością ojca wpatrywał się we mnie. Lubiłem kiedy się tak o mnie troszczył, był wtedy taki słodki.
- Dobrze, ale zawdzięczam to Tobie Hyung. - Delikatnie musnąłem policzek starszego po czym chwyciłem jego ciepłą dłoń.
- Może przejdziemy się i opowiesz nam wszystko od początku, hm... ? - Sunny z uśmiechem wzięła mnie pod rękę i wszyscy razem poszliśmy na dłuuugi spacer.
Mam nadzieję, że tym razem zakończenie się podobało. <3
Hajin D:

Jak dobrze ze to sie tak skaczylo juz myslalam ze mam ci zabic ale spk podoba mi sie to opowiadanien jest takie kochajace i takie czule i kiedy bd 5 rozdzial:D
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo. <3 Postaram się jutro napisać 5 rozdział jak tylko wrócę z badań. : D
OdpowiedzUsuńNo pewnie, że się podobało ^^ Fajnie, że Taemin poprzypominał sobie wszystko, jednak odnoszę wrażenie, że te jego powroty pamięci był zbyt szybko. No ale zrozumiem, że chciałaś zmieścić się w jednym poście :) Ale moim zdaniem mogłaś bardziej to rozbudować i wtedy byłoby cacy! :3 Mam nadzieje, że nie uraziłam Cię czy coś, ale pisze to dla twojego dobra Hajin <3 W sumie ucieszyłam się nawet, jak się okazało, że Onew tak naprawdę nie znalazł sobie kogoś innego, a dziewczyna u jego boku okazała się jego siostrą ^^ Cały ,,,Like a fire'' miał coś w sobie :)
OdpowiedzUsuńWiem, że mogłam i bardzo przepraszam, że tego nie zrobiłam. Jednak o 22 ciężko mi się myślało ^^ Może gdybym nie tłumaczyła koreańskich piosenek, prowadziła dwóch stronek, tłumaczyła filmików i nie chodziła na badania miałabym więcej czasu no i chęci. Ale cieszę się, że podobało Ci się, bo dla mnie to było najważniejsze :D
OdpowiedzUsuń